GSK a praca z kobietami

Jak to robimy w naszej szkole?

Dziś pragnę udzielić odpowiedzi na powtarzające się pytania dotyczące tego, jak pracujemy z Kobietami w naszej szkole Gimnastyki Słowiańskiej w Tradycji Białoruskiej.

Obraz może zawierać: 1 osoba, trawa, na zewnątrz i przyroda

Kiedy wrzucamy w wyszukiwarkę Google hasło Gimnastyka Słowiańska dla Kobiet, to pojawiają się obrazy zwiewnych, pięknych, długowłosych kobiet, muskających dłonią kwiaty lub wodę. Wchodząc na różne strony o tej tematyce, spotykamy pewne symbole, opowieści o magicznych praktykach, o tajemniczym działaniu gimnastyki na kobiecą atrakcyjność dla mężczyzn, na płodność… Jest zapewne spora grupa Odbiorczyń, które taki obraz zachęca, jednak jestem przekonana, że większość Pań jednak wolałaby coś mniej ezoterycznego, a bardziej namacalnego. Przede wszystkim coś, co pozwoli Im zadbać o ciało, zmniejszy napięcia, podniesie jakość życia. Czyli powód, dla którego w ogóle miałyby się ruszać i ćwiczyć. Podczas warsztatów i Słowiańskich SPA, które prowadzę, padają pytania o to, na co dane ćwiczenie wpływa – i to nie jest pytanie o fizyczność, a o magię, czyli jak i co mogę zaczarować tym ćwiczeniem; co oznaczają symbole, pasy, co z nimi robić. Otóż w podejściu naszej szkoły, prowadzonej przez Oksanę Pawłowską, preferujemy pewną ścisłą ścieżkę pracy z Kobietami. Przychodzą do nas na zajęcia różne Panie, w różnym stanie zdrowia fizycznego, emocjonalnego, z różnymi potrzebami i poglądami. Uważamy, że każda instruktorka GS powinna wziąć za ten fakt odpowiedzialność i najpierw dobrze poznać swoje Klientki. Żeby dobrze poznać i zrozumieć potrzeby Klientek, zaczynamy od głębokiej, dokładnej i precyzyjnej pracy z CIAŁEM. Tylko z ciałem. Przez długi czas – tygodnie, miesiące – pomagamy ciała rozluźniać, odblokowywać stawy, relaksować i wzmacniać mięśnie, wzmacniać kręgosłup, miednice, stopy, barki. Naszym naczelnym przekonaniem i zarazem celem jest to, że tylko silne i rozluźnione ciało jest gwarantem tego, że kobieta idąc w swojej praktyce i rozwoju dalej, głębiej – w magię, duchowość, przyrodę – zachowa stabilność, ugruntowanie, przytomność, czyli będzie bezpieczna i gotowa. Nie ma innej drogi, jak tylko poprzez ciało. Mówią o tym wszystkie praktyki z innych ścieżek energetycznych – np. jogi, Tai Chi, ścieżek duchowych, nawet psychoterapeutycznych – dobrzy psychoterapeuci pracują mocno z ciałem, nie tylko z głową.
Jeżeli potem nasza Klientka jest zainteresowana pogłębieniem swojej praktyki, zapraszamy ją na zjazdy instruktorskie lub do dalszej indywidualnej pracy. Wtedy mamy więcej pewności, że praca przebiega w dobrym, bezpiecznym i naturalnym rytmie.
Dlatego nie zajmujemy się na swoich stronach, na początkujących warsztatach czy zajęciach regularnych pracą z symbolami, znaczeniem ćwiczeń czy tym podobnymi tajemniczymi praktykami.
Jak już napisałam, najważniejszym zadaniem dla praktyki Gimnastyki Słowiańskiej jest praca z ciałem. Nasza gimnastyka jest bardzo precyzyjnym, pięknym, zmysłowym i wbrew pozorom trudnym systemem ćwiczeń. Wymaga dokładności i uważności. Skupia się na newralgicznych miejscach – miednicy, kręgosłupie, stawach biodrowych, barkowych. Newralgicznych, czyli sprawiających Kobietom dużo kłopotów zdrowotnych. Co za tym idzie? Absolutna konieczność poprawnego wykonania ćwiczeń! Nie można sobie przypadkowo robić specyficznego wahadła miednicą w sposób gwałtowny i nieprawidłowy, ponieważ niechybnie doprowadzi to do kontuzji i bólu w odcinku lędźwiowym. To są ćwiczenia fizyczne, więc należy ćwiczyć poprawnie, czyli zdrowo, by nie wyrządzić sobie krzywdy i nie pogłębić istniejących problemów. To nie jest gimnastyka przypadkowa, którą można ćwiczyć jak czujesz. To jest zestaw pozycji, które bezpośrednio wpływają na kobiecą fizjologię, na układ ruchu. Dlatego w naszej szkole w tradycji białoruskiej tak dużą wagę przykładamy do prawidłowego ćwiczenia.

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, trawa, niebo, na zewnątrz i przyroda

Nie spotkałam się, by jakikolwiek instruktor dowolnego systemu ruchu pozwalał na to, by adeptki ćwiczyły jak chcą. Owszem, granicą są aktualne możliwości danej Kobiety, nigdy nie przekraczamy progu bólu, ma być komfortowo i miło, dostosowujemy gimnastykę do konkretnego ciała Klientki,świadomie i celowo prowadząc ją do otwarcia pełni możliwości jej ciała. Mówię tu o precyzji i bezpieczeństwie ruchu. Tym bardziej, że każda z nas ma jakieś nawyki ruchowe, strefę komfortu w której lubi się poruszać, więc gdyby zostawić ćwiczenie tylko naszym preferencjom, jest dość pewne że zostaniemy w niezmienionym miejscu, a blokady w naszym ciele zostaną takie jakie były. Dlatego też zachęcamy Kobiety do ćwiczenia z instruktorkami, a zestawy indywidualne wyliczamy Im dopiero, gdy wiemy, że opanowały podstawy, więc nie zrobią sobie krzywdy ćwicząc samodzielnie w domu.

Link do oryginalnego posta: https://www.facebook.com/groups/870566423080631/permalink/1750267881777143/

Katarzyna Matejczyk, instruktorka z It’s Our One Life – Społeczność Kobiet Poszukujących

Dodaj komentarz