Maraton Gimnastyki

Moskiewska Instruktorka Aleksandra Kudrewa rzuciła nam wyzwanie do miesięcznego gimnastycznego maratonu w ramach przygotowania do sezonu plażowego. Codziennie robimy zestaw dnia, a rezultaty raportujemy, by sprawdzić co słowiańska może zrobić dla naszych ciał. Zobaczymy! Same jesteśmy ciekawe!

#Maratongimnastyki dzień 1

Na zdjęciach twarz przed 25 minutami zestawu dnia i po. Czyżbym już bardziej świeciła? 
Zmierzyłam się w strategicznych punktach, obejrzałam stan cellulitu, mięśni rąk. Stan wyjściowy – niewielki cellulit na udach i wiekszy na pośladkach, skóra dość wiotka, ramiona osłabione (zrobiłam im zdjęcie, za miesiąc zrobię drugie i zobaczymy), talia, biodra i uda ciężkie. Twarz – skóra wiotka, szczególnie powieki i wokół ust. Moje kochane ciało jest zmęczone i bez energii.
Wschodnie Instruktorki piszą, że ich skóra się poprawia, zbadam to na sobie… I ciekawi mnie wpływ gimnastyki na mięśnie ramion, będę zwracać na to większą uwagę, bo do tej pory ćwicząc przyznam, że to pomijałam.

 

Dzień księżycowy 18, po pełni. Zestaw na dziś – 3 dolny. 
Po kolei ćwiczymy :
4G-kogut ze skłonem do przodu – czuję jak mocno pracuje udo nogi stojącej, pośladki i mięśnie grzbietu w odcinku lędźwiowym. Ciągnę mocno łokcie w dół, delikatnie pracuje szyja
7Ś-noga do przodu i skręt biodrem do kolana – silna praca skośnych mięśni brzucha, wyciąga się i rozluźnia kręgosłup
9D-winorośl i noga prosta w bok- silna praca dolnych części mięśni brzucha, mocno pracuje udo wyprostowanej nogi, miednica się otwiera. Równocześnie góra kręgosłupa i barki rozluźniają się.
8G-stopa na kolano drugiej nogi, przysiąść lekko na nodze, skręt – im bardziej pociagniesz palce stopy do kolana, tym mocniej czujesz pracę całej miednicy. Zaangażowane są mięśnie uda nogi stojącej, mięśnie brzucha i pośladki.
6Ś-stopy złączone, skrzydło i skłon w bok – mocna praca mięśni bocznych tułowia, innymi słowy pracujemy nad talią
4D-turzyca plus kolano bokiem w górę. Bardzo trudne ćwiczenie. Pamiętaj by dążyć do ciągnięcia kolana wyżej niż stopa, przy zachowaniu rozluźnienia w ledzwiach. Pracuje cały grzbiet, pośladki i ręce. Głębokie rozluźnienie w barkach.
3D – prosta noga w bok. Im bliżej siebie masz łokcie w dolnym świecie, tym mocniej czujesz mięśnie ramion. W tym ćwiczeniu dziś czułam też podbrzusze, udo i piękne otwarcie klatki piersiowej, gdy angażowalam barki w górę.

No to zobaczymy co będzie dalej! ❤ @Katarzyna Matejczyk


Cześć Dziewczyny!!!
Właśnie dzisiaj jest dobry dzień  dla mnie, na rozpoczęcie PRZYGODY Z GIMNASTYKĄ SŁOWIAŃSKA _ NOWA JAKOŚĆ .

Będę ćwiczyć codziennie przez 1 miesiąc, a jak się spodoba może i przez kolejny, codziennie zestaw dnia.

Zachęciła mnie dzisiaj do tego Kasia Katarzyna Matejczyk – moja koleżnka Instruktorka – pozdrawiam Kasiu . A wymyśliła to nasza kochan Saszka Alexandra Kudreva – też pozdrawiam .

Będę ćwiczyła z intencją: “Jak Gimnastyka Słowiańska wpływa na moje ciało, psychikę, duszę?” Czyli jakie zmiany obserwuję u siebie? Będę mocno wsłuchiwać się w SIEBIE. W swoje ciało fizyczne i psychiczne, w emocje, ale też co dzieje się głębiej, z tym, co jest niewidoczne, gdzieś pod powierzchnią, często głęboko ukryte i niechciane. Będę wydobywać to na powierzchnię.

Relacje będę publikować dla Siebie i dla Was Kobiety , wszak jesteśmy dla siebie lustrem i wsparciem 

GIMNASTYKA SŁOWIAŃSKA _NOWA JAKOŚĆ_RELACJE <3

Cześć Dziewczyny!!!Właśnie dzisiaj jest dobry dzień 🙂 dla mnie, na rozpoczęcie PRZYGODY Z GIMNASTYKĄ SŁOWIAŃSKA _ NOWA JAKOŚĆ <3. Będę ćwiczyć codziennie przez 1 miesiąc, a jak się spodoba może i przez kolejny, codziennie zestaw dnia. Zachęciła mnie dzisiaj do tego Kasia Katarzyna Matejczyk – moja koleżnka Instruktorka – pozdrawiam Kasiu <3. A wymyśliła to nasza kochan Saszka Alexandra Kudreva – też pozdrawiam <3.Będę ćwiczyła z intencją: "Jak Gimnastyka Słowiańska wpływa na moje ciało, psychikę, duszę?" Czyli jakie zmiany obserwuję u siebie? Będę mocno wsłuchiwać się w SIEBIE. W swoje ciało fizyczne i psychiczne, w emocje, ale też co dzieje się głębiej, z tym, co jest niewidoczne, gdzieś pod powierzchnią, często głęboko ukryte i niechciane. Będę wydobywać to na powierzchnię.Relacje będę publikować dla Siebie i dla Was Kobiety <3, wszak jesteśmy dla siebie lustrem i wsparciem 🙂

Opublikowany przez Metamorphosis Poland – Slovianka na Podlasiu budzi się – 3 maja 2018

@Małgorzata Daniło-Gorlewicz


Ja ćwiczę  od początku, zauważyłam większy zakres ruchu w biodrach, w barkach też mniejsze napięcie. I ramiona jakby bardziej smukłe.

wczoraj wstałam rano z dużym napięciem mięśni w obrębie szyi, barków i głowy. Kiepsko spałam w nocy a i dzień zaczął się nerwowo. Ok.8 przećwiczyłam zestaw dnia i w trakcie czułam jak napięcie zaczyna że mnie “spływać”. Po ostatnim ćwiczeniu i relaksie został spokój, uczucie większej przestrzeni w ciele i błogości. W ciągu dnia jeszcze towarzyszyło mi momentami zdenerwowanie ale dużo mniejsze niż rano. Zasnęłam wieczorem bez trudu i spokojnie przespałam noc. Dzisiaj od rana dobry humor, uczucie lekkości ciała i ducha. Praktyka na świeżym powietrzu nad jeziorem też była cudowna 🙂

 @Magdalena Grabska

 


Poczułam mniej blokad i bólu w biodrach po praktyce, swobodniejsze ułożenie dłoni pod obojczykiem w pozycjach z G i S świata i mniejsze napięcie w szyi i barkach. Mam wrażenie ze moja energia własna ma lepsza jakiś i większy zasięg😎

Okolo 10 rano rozpoczelam praktyke jednak nie doszlam nawet do zakonczenia drugiego powtorzenia… cialo i stan psychiczny nie pozwolily. Wrocilam na spokojnie do praktyki wieczorem i bez wysilku cwiczylam prawie godzine. Odkrylam, ze przy wyciagnieciu szyi za bardzo wysuwam glowe do przodu, poprawki spowodowaly rozluznienie twarzy i szczeki. W pozycjach gdzie trzeba zejsc do dolu coraz swobodniejszy rozkrok i latwosc w prostowaniu nogi. A bylo to moja zmora haha.

 @Agnieszka K. Żaba

 


Witajcie Kochane,
Ja także podjęłam wyzwanie maratonu 30 dni z Gimnastyką Słowiańską Oto moja dzisiejsza relacja.
Dzień 3, godz. 11:00, Świat Górny, Krąg 1
Ćw. 1-G5 Ciężki brzuch, dużo zdenerwowania i niepokoju w tym obszarze.
Ćw. 2- ŚR9 Ciepło w okolicy szyi.
Ćw. 3-D3 Drżące nogi, ciepło w okolicy szyi.
Ćw. 4- G6 Pojawiła się jedna myśl – niepewność.
Ćw. 5- ŚR 7 spokój, uczucie wewnętrznej równowagi.
Ćw. 6- D2 Drżenie ciała. Ciepło w okolicy głowy i szyi. Wzmagałam świadomie to drżenie, jakbym chciała strząsnąć, wyrzucić z siebie skumulowane napięcie. Pod koniec wyszedł ze mnie krzyk, który miał wspomóc pozbycie się napięcia. Gdy wychodziłam z pozycji pojawiło się dziwne uczucie “rozdwojenia” mnie. Tak jakbym stała obok i obserwowała siebie, trwało to chwilę ale było wręcz namacalne.
Ćw. 7- GR 1 Duży przepływ energii, również w lędźwiach jej pulsowanie, jednocześnie delikatność w ciele.
Po ćwiczeniach czuję się wyciszona, to napięcie, które we mnie siedziało, zeszło. Zobaczę jak do końca dnia będzie to ze mną “pracowało”.
(Przy porównywaniu zdjęć, zwróciłam uwagę, że lewe oko mam większe od prawego. Nie zauważyłam tego wcześniej. Dziwna sprawa…)
Całuję mocno 😘 @Agnieszka Gębicka

#Maratongimnastyki dzień 2

 
Dzisiaj mamy przełom 19 i 20 doby księżycowej, w obu przypadkach wypada 3 Krąg Średni Świat.
Ćwiczyło mi się dużo dynamiczniej i szybciej niż wczoraj, w 15 minut zrobiłam więcej powtórzeń niż wczoraj w 25. Tak mi płynęło ćwiczenie, że przy ostatnim myślałam, że coś pominęłam 🙂
W porównaniu z 3 Górnym, ten kompleks mocniej skupiał się na górze ciała, korpusie i mięśniach grzbietu i rąk.
i tak:
9G – z pozycji wyjściowej skłon do przodu, miednica w górę z lekkim wspięciem na palce – Czułam rozciąganie tyłów uda i podudzi, pracę pośladków i mięśni grzbietu, a także otwieranie klatki piersiowej, pracę szyi.
8Ś – wystawiamy nogę do przodu, pączek i skręt biodra do kolana – wczoraj przy podobnym skręcie bez pączka czułam pracę dolnej części mięśni brzucha, dzisiaj, dzięki rękom w pączku, zaangażowały się mięśnie brzucha wyżej, czułam mięśnie międzyżebrowe oraz grzbietu na wysokości łopatek (to tam, gdzie idzie linia biustonosza)
1D – z pozycji świata średniego robimy pączek i schodzimy na łokcie w świat dolny, następnie powrót do średniego – pracują głównie ręce, szczególnie gdy złączyłam łokcie i mocno je wyciągałam przy schodzeniu w dół.
7G – kogut, pączek, miednica w górę – praca mięśniami dna miednicy, czułam otwieranie klatki piersiowej, a w pączku u góry mocno ciągnęłam łokcie do tyłu, pracując nad tricepsami.
6Ś – łączymy stopy, skrzydło i skłon w bok – czułam mocną pracę “boczków” i rozciąganie karku. Po którymś powtórzeniu pojawił się silny ból w zatokach szczękowych (to te z boku nosa), szybko minął.
6D – kładziemy się na klatkę piersiową, broda do przodu – dla mnie bardzo przyjemne i relaksujące ćwiczenie, rozciągające kręgosłup w odcinku piersiowym, grzbiet oraz przód ciała od spojenia łonowego po czubek brody.
3Ś – ciągnąc brodą schodzimy w dół, kładąc się na policzek, ręce otwarte w bok, jedna noga prosta w bok – im szerzej kolana, tym mocniejsza praca mięśni przywodzicieli ud, bardzo wydajnie pracował mi cały grzbiet, w pozycji końcowej wyraźnie czułam staw żuchwowo-szczękowy.
———————————————————————————————-
PRZYGODA Z GIMNASTYKĄ SŁOWIAŃSKĄ_NOWA JAKOŚĆ – Dzień 2

No cóż…

Moja relacja na ten moment dotyczy nie tak stricte ciała fizycznego, bo jest ono dość rozciągnięte i w dobrej kondycji, jak odczuć, co do energii w ciele. Czuję MOC i energię do działania. Do tego dodam, że dzisiaj po ćwiczeniach odczułam co Kobieta Kobiecie może dać i jak bardzo możemy wzajemnie zasilać się i wspierać. Mam poczucie, że ćwiczenia otwierają mnie na doświadczanie wewnętrznej MOCY, którą notabene, posiada każda z nas. Głęboko schowana czeka już na powierzchni, aby wyjść na zewnątrz i ujrzeć światło dzienne.

—————————————————-

#Maratongimnastyki dzień 3

Dziś zabrałam się do ćwiczenia dopiero wieczorem po całodziennej nieobecności. Zdjęcie nr 1 zrobione 21.30, nr 2 o 21.45. 15 minut ćwiczenia. Przyznam, że zmęczenia trochę przegalopowałam przez nie i słabo się skupiałam na ich oddziaływaniu w trakcie. Niemniej teraz czuję się bardziej przytomna i odświeżona 
Dzisiaj wieczorem ćwiczymy zestaw Górny 8.
3G-kogut i miednica w górę – pracują mięśnie dna miednicy, przywodziciele ud i pośladki
6Ś-złącz pięty i palce stóp, skrzydło i skłon w bok- rozciagasz kręgosłup od kości krzyżowej po odcinek szyjny, pracują mięśnie tułowia, “boczki”
5D-turzyca i prosta noga w bok – pracują barki, grzbiet, staw biodrowy, udo, staw skokowy, z czasem mocno czujesz brzuch i przydatki
4G-kogut, skłon do przodu, miednica w górę – pracuje najsilniej pośladek, grzbiet i uda
5Ś-łącz stopy, ciężar ciała na jednym kolanie, drugie unosisz jak najwyżej, tułów pozostaje przodem, nie idąc za kolanem. Silna praca pośladków, ud, mięśni brzucha, kręgosłupa.
7D-prosta noga w górę, pięta ciągnie do głowy, głowa do pięty. Rozciaga się kręgosłup, a trzymając łokcie razem, bardzo mocno czuć tricepsy.
8G-przysiadasz na nodze, zakładasz nogę na nogę, odwodzisz kolano w bok. Pracuje praktycznie całe ciało.

Dobrej nocy!

——————————————–

Dzisiaj zaledwie trzeci dzień Przygody, a tyle się dzieje.

Chyba dlatego, że postanowiłam ćwiczyć z intencją przemian w ciele, oczyszczenia i wypłynięcia na powierzchnię ukrytego.

Dzisiaj rano wylałam ze łzami rozpacz dziecka z powodu ograniczeń oraz wynikającej z tego bezsilności. Też rozpacz dorosłego z powodu nieudolności w działaniu, bycia gorszym oraz braku akceptacji ze strony otoczenia w związku z tym. Czułam połączenie emocji z dzieciństwa i ich wpływ na dorosłe życie.

Mimo, zdawałoby się, pesymizmu posta, jestem poruszona i tak naprawdę szczęśliwa, gdyż wiem, że to, co głęboko ukryte i to, czego nie chcemy czuć – tak naprawdę “rządzi” nami, naszym życiem oraz przekłada się na nasze dzieci. Dzieci bowiem będą odrabiać lekce, których my nie odrobimy.

Lekcję zatem uważam za ODROBIONĄ . I wiem, że spowoduje wzmocnienie mnie i mojego rodu, zwłaszcza dzieci.

Życzę Sobie i Wam Kobiety wspaniałych rezultatów i cudowności z codziennych ćwiczeń zestawu dnia. Przed nami kolejne 27 dni🌹

——————————————————-

#Maratongimnastyki dzień 4

Dzisiaj ćwiczymy w 8 kręgu świata średniego.
Ćwicząc miałam poczucie, że ćwiczenia w tym zestawie obejmowały całe ciało po równo, pracując od stóp do głów. Bardzo odświeżający i doenergetyzowujący zestaw. Zmachałam się w nim 
Co zatem dziś mamy w menu?
7G-kogut, pączek, miednica w górę – łagodny rozruch, harmonizacja całego ciała 
3Ś-kładziemy się na policzek, ręce w bok, wyprostowana noga w bok – wymagające technicznie i mięśniowo ćwiczenie, pracuje grzbiet, uda, miednica, brzuch, szyja. Aby je poprawnie wykonać trzeba połączyć siłę z rozluźnieniem.
9D-winorośl plus noga w bok – także technicznie wymagające ćwiczenie, nogę w bok udaje się zazwyczaj wyprowadzić dopiero po kilku tygodniach praktyki. Pamiętaj, nie rób nic na siłę, dopiero gdy w winorośli położysz bez problemu całą klatkę piersiową na ziemi, jesteś gotowa by pracować nad nogą.
6G-kogut, skłon, pączek, miednica w górę – tu mamy kolejne trudne ćwiczenie, pojawia się tu kwestia utrzymania równowagi w kogucie i skłonie a do tego praca rąk i górnej części kręgosłupa w pączku. A na koniec jeszcze miednica w górę wraz z delikatnym oderwaniem pięty od podłoża. Chwila braku skupienia i myśli gdzieś indziej niż tu i teraz, już lecisz na buzię 😁
4Ś-noga na paluszki do przodu, wykop. Ciekawe ćwiczenie, bardzo energetyczne, wymaga dobrej równowagi, silnych ud i mięśni brzucha.
1D-z pozycji świata średniego, pączek i zejście w dół do dolnego – przyjemny odpoczynek po wyzwaniach poprzednich ćwiczeń 🙂 głównie praca rąk i miednicy w poprawnym wejściu w wyjściową pozycję dolnego świata.
8Ś-stopa do przodu, pączek i skręt miednicy do kolana. W tym ćwiczeniu zadbaj o rozluźnienie i miękkość ruchu, kolano ciągnij do miednicy a miednicę do kolana, poczujesz pracę mięśni brzucha, rozciąganie kręgosłupa, otwieranie stawów biodrowych.

Dziś, 6.maja, jest pierwszy dzień, gdy już można bez wahania chodzić boso bezpośrednio po ziemi.
Pozdrawiam Was serdecznie! 

@Katarzyna Matejczyk

 

#Maratongimnastyki dzień 5

Cóż się u mnie dzieje?

Myślałam początkowo, że praca bardziej będzie dotyczyła głębszych warstw mojego Jestestwa. Szybko okazało się, że ciało fizyczne też dostaje nieźle “w kość” .

Choć proces ten odbywa się już dłuższy czas (ćwiczę gimnastykę już trzeci rok), jednak czuję, że podczas codziennej praktyki wzmocnionej silną intencją dzieje się więcej, skuteczniej i szybciej.

Krótko opiszę o co chodzi. Miałam lordozę kręgosłupa. W odcinku lędźwiowym mój kręgosłup wyginał się nienaturalnie – prostowała się, pupa chowała się i zanikała nieco talia. Z obserwacji widzę, że w moim rodzie niektóre kobiety w pewnym wieku mają to samo. W młodości miały ładne, wystające pupy, a potem pupy chowały się. Jest to zdecydowanie program rodowy. Ja jako pierwsza w rodzie zaczęłam coś z tym robić. Po prostu znalazłam gimnastykę lub gimnastyka znalazła mnie  w odpowiednim czasie, gdy program jeszcze nie spowodował trwałych zmian.

I tak: Ja kość ogonową do góry, a po jakimś czasie ona z powrotem wracała do nienaturalnej pozycji. I tak przez te, prawie trzy lata, była “walka”.

Czuję, że przez najbliższy miesiąc mojej przygody z gimnastyką, zakończę ten proces. Nie powiem, że nie boli. Bóle zaczęły “chodzić” jak oszalałe, z jednego miejsca w drugie. Czuję, że dzieje się dużo w moim ciele. Bardzo dużo. I że idzie ku dobremu .

KOCHANE KOBIETY🌹 zachęcam Was z całego serca do praktykowania gimnastyki. Nasze ciała kochają gimnastykę, a ona tak miękko wchodzi w nie a rezultaty są widoczne naprawdę szybko 🌺.

Z MIŁOŚCIĄ Małgosia 💖

@Małgorzata Daniło-Gorlewicz

 

#maratongimnastykisłowiańskiej
Dzisiejszy zestaw ćwiczeń jest moim zestawem urodzinowym. Jest to też ważny dla mnie dzień, bo chwilę temu skończyłam 33 lata  😍😎
Moje obserwacje na dzisiaj są takie:
Ćwiczenia o godzinie 18.30
W ciągu dnia czułam napięcie w plecach na wysokości klatki piersiowej i odcinka lędźwiowego kręgosłupa. Po południu pobolewala mnie też głowa.
Ćwiczenie 1: G5 czułam pulsowanie w skroniach i rozciągnięcie kręgosłupa
Ćwiczenie 2: Ś9 uwolnienie napięcia z barków o klatki piersiowej
Ćwiczenie 3: D3 duża ulga w odcinku lędźwiowym i przyjemne rozciągnięcie mięśni nóg
Ćwiczenie 4: G6 ponownie rozciągnięcie kręgosłupa i rozluźnienie mięśni wokół od szyi do kości krzyżowej
Ćwiczenie 5: Ś7 klatka piersiowa i odcinek lędźwiowy całkowice się rozluźniły, ciepło wzdłuż kręgosłupa
Ćwiczenie 6: D2 gorąco w dłoniach, promieniujące do szyi,
Ćwiczenie 7: G1 mocne uziemienie, rozluźnienie wszystkich mięśni, dłonie nadal gorące i to ciepło z nich promieniowało wzdłuż kręgosłupa
Nawet teraz kiedy to pisze, moje dłonie są bardzo ciepłe, co rzadko mi się zdarza. Ból głowy minął jak ręką odjął, nie czuję też już ucisku między łopatkami. Czuję że dobrze prześpię noc 
Dobranoc 😘 @Magdalena Grabska

 


Natalia jest już bardziej zaawansowana w maratonie i ma dzień 15!

#maraton gimnastyki 
Kolejny dzień wyzwania
Dzisiaj o godzinie 6 rano
Zestaw Średni Świat 8 – przy całości ciało dzisiaj parowało, przyjemne ciepło rozprzestrzeniało się, drgało od wewnątrz, pozycje na lewej czy prawej nodze dzisiaj wymagały skupienia ale tez odpuszczenia.
Największa ulga była przy pozycjach z dolnego świata. Duże rozluźnienie lędźwi
Praktykujące uczestniczki moich warsztatow zapraszam do grupy zamkniętej na wspólną praktykę codziennie o 6.00 rano

@Natalia Białowąs

#maraton słowiańskiej 

Zestaw dnia D8 🔆godz.6.00 🔆7/05/18
Twarz po gimnastyce wyprasowana:)
G6 zaobserwowałam większe wyciągnięcie kręgosłupa
S2 rozluźnienie w klatce i odpoczynek dla lędźwi
D3 przy wyciągnięciu nogi, mocne rozciąganie, ciepło w lędźwiach
G9 przy tym ćwiczeniu dzisiaj poczułam lekkość w głowie
Ś1 otwieranie w klatce
D4 ciśnienie krwi i silny przepływ z góry do dołu
D8 gorąc w odcinku piersiowym

@Natalia Białowąs

 

 


#maratongimnastykislowianskiej
Godzina 6.00 zestaw D1
Ogólnie zauważyłam większy spokój psychiczny, cisza w głowie:) zrobiło się tam więcej miejsca.
Przy każdym dzisiejszym ćwiczeniu chciałam zastygnąć, zostać.
Szczególnie ćwiczenie z D6
Wzruszyło mnie.

@Natalia Białowąs

 


Witajcie Kochane 😘. Po tygodniu mogę napisać coś na kształt raportu czy też refleksji z intensywnej praktyki GS. Pierwszy dzień ćwiczyłam z obolałym ciałem. Dwudniowa wyprawa w góry z dziecięcym balastem na plecach i łydki chciały mi eksplodować. Po ćwiczeniach, niemalże natychmiast zakwasy rozpłynęły się. Kolejne dni to obolałe plecy i talia. Od ćwiczeń, a jakże 😉. Też w miarę szybko przestały mi dokuczać. Pierwsze dni ćwiczyłam z oporem w ciele i brakiem czasu ” za uszami”... ciągle coś/ktoś mi przerywało. 3 ostatnie dni to czysta przyjemność. Ciało pięknie pracowało, delektowałam się każdym naciągnięciem mięśnia. Dziś doszły emocje. Podczas ćwiczeń czułam duże napięcie w gardle, dość niekomfortowe. Użyłam sobie, początkowo, głośnym wydechem, a później warczeniem i krzykiem. Pojawiły się też łzy. Gardło ciągle czuję ale emocjonalnie jestem jakby lżejsza. Jeszcze jedno. Moje miesiączki są bardzo regularne -zawsze w nowiu i lekko bolesne. Na tyle, że pozwalam sobie poleżeć i być zaopiekowaną przez moje dzieci. Tym razem miesiączka przyszła szybciej jest bezbolesna i nie mam potrzeby i wyciszenia… @Alicja Wnęk-Białoń

Dodaj komentarz